20.05.2019

Needless to say that I will be alright


Jane Doe
27 lat
Przedszkolanka
Wdowa od pół roku
Utyka na lewą nogę
Kiedy Jane się urodziła, jej rodzice nie sądzili, że wraz z imieniem przylepiają jej łatkę, której nigdy się nie pozbędzie. Szary obywatel — nic nie znaczący, ani nie wnoszący w życie. Ktoś kto jest nierozpoznawalny. Niektórzy odbierają jej imię jako żart, a inni od razu zaczynają myśleć stereotypowo. Odkąd pamięta, starała się pokazać, że jest kompletnym przeciwieństwem tego co ludzie zakładali. Udzielała się w życiu szkoły a potem rady miasta, bo jedyne czego nie chciała to stać się prawdziwą Jane Doe. Promieniowała pozytywną energią i kreatywnymi pomysłami. Przed jednym z festynów, które pomagała organizować poznała Toma — strażaka, który po trzech latach został jej mężem, a rok później ojcem jej córki. To on pomógł jej zrozumieć, że nie jest szczęśliwa w życiu i nie powinna mieć żadnych zobowiązań z powodu imienia. Spełniła swoje marzenie ze studiów i zaczęła pracować w przedszkolu. Niewiele miesięcy później pokochała taniec, którego lekcje stały się jej rutyną. Pojawiło się kolejne marzenie na horyzoncie. Założyć własną szkołę tańca i uczyć go innych. Tego marzenia już nigdy nie będzie w stanie spełnić.

Pół roku temu miała wypadek samochodowy w którym zginęła jej córka i mąż. Z tym dniem całe jej życie się zawaliło. Nie miała już nic. Ramion ukochanego. Błękitnych oczu jej córki. Tańca. Jej noga została na tyle uszkodzona, że już nigdy nie będzie w stanie normalnie funkcjonować. Kiedy po pewnym czasie wypisali ją ze szpitala, nie była w stanie wrócić do pracy. Został jej przypisany terapeuta, który pomaga jej sobie radzić z ogarniającą pustką i depresją. Do pracy wróciła zaledwie kilka tygodni temu. Mimo sprzeciwu ze strony jej rodziców, u których pomieszkiwała od czasu wypadku, myślała że będzie to dla niej dobra zmiana. Wróciła do Vermontville, do pustego domu, w którym zostały już tylko wspomnienia jej szczęśliwych lat. I mimo że nienawidzi ciszy panującej w mieszkaniu, nie potrafi się wyprowadzić. Wieczorami często przesiaduje w pobliskim pubie, zawsze zajmując to samo miejsce, pijąc jednego drinka i wracając do domu tylko po to, żeby znowu doznać samotności. Każdy dzień do jej walka o przeżycie. Stara się śmiać i uśmiechać, mając nadzieję że jednego dnia będzie naprawdę szczęśliwa. Z każdym następnym dniem ta nadzieja umiera.
Oto i jest Jane Doe. Na zdjęciach Phoebe Tonkin a w tytule Daughter 'All I Wanted' Miałam dosyć długą przerwę od blogowania, więc czas się wbić na nowo! Chodźcie na wątki!
gg — 68314683

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz