po prostu Millie
Doszła do takiego momentu w życiu, że nie wie kim jest, ani kim chce być. Stoi przed poważnym wyborem życiowym, wciąż mając nadzieję, że ktoś wskaże jej odpowiednią drogę. Zadaje sobie milion pytań, na które odpowiedzi szuka wszędzie. W gwiazdach, fusach od herbaty a nawet w mglistych eliksirach, które przygotowują na zajęciach. Nie pyta o nie tylko ludzi, którzy już wielokrotnie ją zawiedli. Boi się kolejnych rozczarowań, cierpienia i uczucia pustki, więc nigdy nikogo nie prosi o złożenie obietnic. Sama również ich nie składa, doskonale wiedząc, że jej instynkt w momencie uczucia zagrożenia, każe ją złamać. Pomyka korytarzami Hogwartu ze spuszczoną głową, mając nadzieję umknąć przed jej przyjaciółmi. Nie radzi sobie z natłokiem zajęć, prac domowych i przede wszystkim sprzecznych emocji, których cały czas przybywa. Jedynie wieczorne obserwowanie ruchu gwiazd pozwala jej skupić się na czymś kompletnie innym.
Wątki oparte na gotowych powiązaniach lepiej mi idą.
Zgadzam się na wszystko, więc przybywajcie!
Zapraszam też do 'Wspomnienia', żeby trochę bardziej ją zrozumieć.
Wzorowałam się trochę na 'Princess Saves Herself In This One' Amandy Lovelace
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz