19.08.2017

she used to be so delightful


1 | 2 | 3
VI rok ─ Ravenclaw ─ Półkrwi ─ Koło Astronomiczne ─ Koło Zielarskie ─ boginem burza ─ patronusem kruk ─ 10 cali, cyprys, włos z ogona testrala ─ brak percepcji czasu

Odkąd pamięta rodzice starali się ją kontrolować. Próbowali wybić z głowy ciekawość poznawania świata, nauki czy magii. Na każdym kroku podcinali jej skrzydła i sprawiali ból, szczególnie ten psychiczny, dając jej do zrozumienia, że nigdy nie będzie dla nich wystarczająco doskonała. Z upływem lat tak naprawdę było jeszcze gorzej. Kiedy myślała, że Hogwart stanie się dla niej namiastką wolności, zrozumiała, że się przeliczyła. Sama nie wiedziała jak to się stało, że wiedzieli o każdym jej kroku, wykonanym zaklęciu czy rozmowie. Walczyła o swoją niezależność tyle ile mogła, jednak w pewnym momencie przerosło ją to i postanowiła się oddać kompletnie w ich ręce. Jednak mimo wszystko nie poddała się. Kiedy rano upina starannie włosy w koka, marzy o ich rozpuszczeniu i wyjściu na zewnątrz, byle poczuć w nich wiatr. Zakładając kolejną surową, długą suknię, przygląda się kwiecistym i wesołym wzorom na ubraniach koleżanek z dormitorium. Przechodząc obok starych przyjaciół, ma ochotę z nimi porozmawiać, tak jak kiedyś to robiła. Z tętniącej energią Krukonki zmieniła się w kolejnego szarego człowieka. Wciąż marzy o dniu, kiedy znowu będzie mogła pozostać sobą. Od kilku tygodni szuka nawet odpowiedzi na nurtujące ją pytanie – w jaki sposób rodzice wciąż ją obserwują? Przesiaduje w bibliotece każdą wolną chwilę, czytając o przedmiotach czarnomagicznych, teleportacji, numerologii i tak naprawdę wszystkim, co wyda jej się pomocne. Wory pod oczami stara się nieumiejętnie zwalczyć maseczkami zielarskimi, spóźnienia na lekcje tłumaczy brakiem percepcji czasu, chociaż choroba nie jest tego powodem, a omdlenia wyjaśnia stresem szkolnym choć wie, że to zaburzenia odżywiania. Jedyną kontrolę ma nad swoim ciałem, więc stara się z tego w pełni korzystać. Od jakiegoś czasu stara się również o dodatkowe, indywidualne lekcje transmutacji w celu zgłębienia sztuki animagii. Łaknie poznać świat, ludzi i samą siebie. Czeka na wolność już zdecydowanie za długo, a do cierpliwych osób nie należy.
Meredith Adelaide | Wolf Alice 'Silk'
Jane może wydawać się bardzo odseparowana od społeczeństwa, jednak zdecydowanie przeczę temu stwierdzeniu. Muszę ją jednak trochę pomęczyć i dopiero wtedy przyjdzie czas na to, żeby rozwinęła swoje skrzydła. Damsko-damskie słabo mi wychodzą, no chyba że wątek będzie wyglądał na naprawdę świetny. Poza tym bardzo lubię silne powiązania między postaciami, chociaż 'wszystko od zera' też nie jest najgorsze. No to zapraszam!
kreatywnie.niekreatywna@gmail.com ─ 57748922

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz