VI rok ─ Ravenclaw ─ Półkrwi ─ Koło Astronomiczne ─ Koło Zielarskie ─ boginem burza ─ patronusem kruk ─ 10 cali, cyprys, włos z ogona testrala ─
brak percepcji czasu
Odkąd pamięta rodzice starali się ją kontrolować. Próbowali wybić z głowy ciekawość poznawania świata, nauki czy magii. Na każdym kroku podcinali jej skrzydła i sprawiali ból, szczególnie ten psychiczny, dając jej do zrozumienia, że nigdy nie będzie dla nich wystarczająco doskonała. Z upływem lat tak naprawdę było jeszcze gorzej. Kiedy myślała, że Hogwart stanie się dla niej namiastką wolności, zrozumiała, że się przeliczyła. Sama nie wiedziała jak to się stało, że wiedzieli o każdym jej kroku, wykonanym zaklęciu czy rozmowie. Walczyła o swoją niezależność tyle ile mogła, jednak w pewnym momencie przerosło ją to i postanowiła się oddać kompletnie w ich ręce. Jednak mimo wszystko nie poddała się. Kiedy rano upina starannie włosy w koka, marzy o ich rozpuszczeniu i wyjściu na zewnątrz, byle poczuć w nich wiatr. Zakładając kolejną surową, długą suknię, przygląda się kwiecistym i wesołym wzorom na ubraniach koleżanek z dormitorium. Przechodząc obok starych przyjaciół, ma ochotę z nimi porozmawiać, tak jak kiedyś to robiła. Z tętniącej energią Krukonki zmieniła się w kolejnego szarego człowieka. Wciąż marzy o dniu, kiedy znowu będzie mogła pozostać sobą. Od kilku tygodni szuka nawet odpowiedzi na nurtujące ją pytanie – w jaki sposób rodzice wciąż ją obserwują? Przesiaduje w bibliotece każdą wolną chwilę, czytając o przedmiotach czarnomagicznych, teleportacji, numerologii i tak naprawdę wszystkim, co wyda jej się pomocne. Wory pod oczami stara się nieumiejętnie zwalczyć maseczkami zielarskimi, spóźnienia na lekcje tłumaczy brakiem percepcji czasu, chociaż choroba nie jest tego powodem, a omdlenia wyjaśnia stresem szkolnym choć wie, że to zaburzenia odżywiania. Jedyną kontrolę ma nad swoim ciałem, więc stara się z tego w pełni korzystać. Od jakiegoś czasu stara się również o dodatkowe, indywidualne lekcje transmutacji w celu zgłębienia sztuki animagii. Łaknie poznać świat, ludzi i samą siebie. Czeka na wolność już zdecydowanie za długo, a do cierpliwych osób nie należy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz