14.02.2021

You could open with your feelings

Slytherin
VI Rok
Czysta Krew
PÓŁ-WILA
Klub Eliksirów
Klub Ślimaka
BOGINEM BŁYSKAWICE
PATRONUSEM KRUK
10 I PÓŁ CALA, DĄB, WŁOS Z GŁOWY WILI
Pragnęła świata, walczyła o wolność, kochała żyć lecz z bezsilności powoli umierała
Najchętniej zabiłaby swojego kota, zmieniła tożsamość i wyjechała do Indii podając się za jakiegoś biedaka, bez grosza przy duszy. Oczywiście tak by zrobiła gdyby nie kontrolujący rodzice, którzy już dawno temu zaplanowali jej przyszłość oraz Hogwart, którego nie potrafi tak po prostu opuścić i nigdy do niego nie wrócić. Znalazła azyl w murach zamku - jedynym miejscu gdzie podejmuje własne decyzje i czuje się naprawdę wolna. Latem próbowała uciec z domu i rzeczywiście wyjechać do Indii, jednak wpływy rodziców sięgają nawet świata mugoli. Resztę wakacji spędziła czując się jak więzień we własnym pokoju. Boi się powiedzieć to na głos, ale wolałaby rodziców niższych rangą, mniej rozpoznawalnych, ale kochających ją na tyle, żeby dać jej wolność wyboru. Planowanie jej przyszłości co do najmniejszego detalu stało się ich ulubionym sposobem na ukaranie jej nagannego zachowania. Kariera w Ministerstwie Magii, narzeczony, życie towarzyskie... Za każdym razem, kiedy jakoś ich zawiedzie, lub nie dostosuje się do ich zasad, dodają kolejne plany do jej przyszłości. Kota kupiła z nadzieją, że chociaż ten dostarczy jej trochę więcej miłości niż oni, jednak okazał się najgorszym stworzeniem jakie w życiu widziała. Na polowaniach spędza więcej czasu niż w jej dormitorium, pogłaskać da się tylko za uchem, a o przytuleniu najlepiej zapomnij, bo prędzej ci gałki oczne wydrapie, niż pozwoli się dotknąć na więcej niż minutę. Gdyby miała serce z kamienia to już dawno temu nakarmiłaby nim kałamarnicę żyjącą w hogwarckim jeziorze.
Od lat próbuje zapanować nad swoim wilim urokiem, który niejednokrotnie wymknął jej się spod kontroli. Nie ubolewa nad tym zbytnio, bo jednak dzięki temu w prawie każdym przypadku jest w stanie dostać to czego chce. Czy to chodzi o odrobienie za nią pracy domowej, czy pomoc w nocnym napadzie na kuchnię. Może dlatego nie zawsze dogaduje się z innymi dziewczynami, które często oskarżają ją o manipulację i nadużywanie swoich mocy. Stara się to jednak ignorować lub zbija winę na to, że nie jest w stanie do końca kontrolować tego co się dzieje wokół niej. Z resztą tylko jeden raz ktoś trafił przez nią do skrzydła szpitalnego... Do bólu lojalna wobec swoich przyjaciół, których zawsze stawia nad sobą. Bywa okrutna w słowach, chociaż rzadko kiedy naprawdę ma na myśli to co powiedziała. Zbyt łatwo wybacza, nawet jeśli doskonale wie, że zostanie ponownie przez kogoś zraniona. Do dzisiaj nie potrafi panować nad gniewem i złością. Potrafi wybuchnąć z bezsilności i wtedy tylko świeże powietrze, a szczególnie pójście nad jezioro potrafi ją uspokoić. Warzenie eliksirów odkąd pamięta było jej ulubionym zajęciem, więc w wolnym czasie z pewnością znajdziesz ją pochyloną nad wrzącym kociołkiem w lochach. W skórzanej torbie, której nigdy nie opuszcza ma zawsze kilka fiolek eliksirów, których zawartości nigdy nie zdradzi, będąc świadomą nielegalności co po niektórych.
FC: Iliana Chernakova | Ex:Re Where The Time Went
Nie wiem czy ktoś tu jeszcze pamięta Martynkę, ale po latach postanowiłam znowu ją do siebie przygarnąć ♥ Z Martine zawsze wolałam stawiać na wątki bardzo bazujące na powiązaniach między postaciami, co nie znaczy, że odrzucę wątki bez powiązań! Chodźcie ją wesprzeć, wyruszyć razem w podróż, a przede wszystkim jeszcze bardziej namieszać w jej życiu, bo Martine to jedna wielka drama queen. Kontakt: stalowa.bajka@gmail.com

11.02.2021

You don't deserve what you don't respect

Lorren Mills

Hufflepuff — VI Rok — Półkrwi — Klub Eliksirów — Koło Zielarskie — Boginem Rój Os — Patronusem Kruk — różdżka: 12 cali, akacja, włos z głowy wili, sztywna — sowa Boo
Powiązania
Osierocona przy porodzie Lorren została adoptowana przez czystokrwistą rodzinę zaledwie kilka tygodni po urodzeniu. Byli pewni, że nie mogą mieć własnych dzieci, więc zdecydowali, że Lorren będzie w stanie wypełnić tę pustkę. Przez kilka miesięcy była oczkiem w ich głowie, do czasu aż dowiedzieli się, że spodziewają się syna. Po jego urodzeniu wszystko się zmieniło. Do dzisiaj Lor zastanawia się, czemu jej po prostu nie oddali. Przecież wiadomo, że własne dziecko będą kochać bardziej niż ją. Chcieli kochać i traktować ich na równi, ale z czasem zrozumieli, że było to dla nich niemożliwe. Nie byli złymi ludźmi. Nie traktowali jej źle, nie ubliżali jej czy nie wypominali, że tak naprawdę nie jest ich dzieckiem. Lor jednak czuła, że żałowali impulsywnej decyzji sprzed lat. Nie kochali jej i próbowała się z tym jakoś pogodzić i znaleźć swoje miejsce na ziemi. Nawet jej przyszywany brat traktował ją bardziej jak przyjaciółkę niż siostrę. Kiedy dołączył do niej w Hogwarcie, wyprosił ją, żeby nikomu nie mówiła, że są przyszywanym rodzeństwem. Lor nie była tym nawet zdziwiona, a kiedy trafił do Slytherinu, myślała, że ich kontakty ograniczą się tylko do tych poza szkołą. Było jednak kompletnie inaczej. Dalej byli przyjaciółmi. Spędzali razem wiele czasu, a kiedy jedno wpadało w tarapaty, drugie mu pomagało z nich wybrnąć.
Lorren wmawia sobie, że emocje się nie liczą, miłość nie istnieje, śmierć jest koniecznością, a współczucie głupotą. Boi się zawodu, więc stara się nie pakować w niepotrzebne zobowiązania. Jej zaufanie do ludzi znacznie się pogorszyło wraz z pierwszym zakochaniem, które po latach wciąż ją prześladuje w snach i na korytarzach Hogwartu. Co z tego, że była wtedy tylko małolatą, która myślała, że jest w stanie go naprawić. Kiedy przestał się do niej odzywać, wszystko się zmieniło, a ona nie była gotowa na taką zmianę. Przed znajomymi stara się udawać, że dalej jest tą samą Lorren, która potrafiła wyjść obronną ręką z każdej sytuacji. Przestała oczekiwać od życia zbyt wiele, ale z biegiem czasu zaczęła chcieć więcej. Sama nie wie czego chce, więc upornie szuka odpowiedzi na to pytanie. Kupiła miotłę, mając nadzieję, że latanie będzie odpowiedzią na to pytanie, jednak już po kilku minutach od wejścia na nią, zrozumiała, że nie jest to takie proste. Spadła z niej z łomotem i trafiła do skrzydła szpitalnego ze złamanym obojczykiem. Latanie trafiło na listę rzeczy, których postanowiła już nigdy w życiu nie próbować. Lista codziennie się powiększa i wciąż nie znalazła nic co by ją dopełniło. Myślała, że Pokój Życzeń, o którym krążyły legendy po Hogwarcie, ukaże czego brakuje w jej życiu, jednak po ciężkich staraniach i wielu godzinach próbowania dostania się do niego, drzwi nigdy się jej nie ukazały. Zaczęła nawet szukać swojego biologicznego ojca, o którym słuch zaginął lata temu.


Na zdjęciu Karol Queiroz, w tytule Lucy Dacus 'Night Shift'.

Do połowy lutego mam jeszcze jedno zaliczenie do oddania, ale postaram się normalnie odpisywać. Przyszywany braciszek poszukiwany, więc jak ktoś jest chętny przygarnąć tego popaprańca, to śmiało piszcie na maila: stalowa.bajka@gmail.com.

Wątki:

10.02.2021

I've been playing games


Addison Hallaway
Najlepsza przyjaciółka | Do rany przyłóż
Fred Weasley
Chłopak(?) | wieczne kłótnie
Francis Wyatt
Stały klient | materiał do naprawy
Olaf Wood
Prywatny wróżbita | niebezpieczeństwo
Emerson Bones
(nie)znajoma | Zemsta jest słodka
Wynn Burkes
niezawodna w otruwaniu klientów
Alexander Urquhart
Jeszcze nie wie, ale też jest wyeliminowany
Rodzina
William Harlow
Ojciec — Mugol
Agresja sposobem na radzenie sobie ze stratą
Jillian Harlow
Matka — Czarownica
Gdzie jesteś? | Tęsknota
Gabriel Hofer
Anioł Stróż | Rodzinne historie

2.02.2021

I've been losing you one day at a time


Dni
Wiesz, że lubi gwiazdy i słońce, bo z nich właśnie czerpie energię na cały dzień. Lubi zapach trawy po deszczu i malin, chociaż nigdy nie była w stanie przełknąć nawet jednej z nich, przez swoją alergię. Wiesz o niej praktycznie wszystko, nie dlatego że chcesz wiedzieć, ale dlatego że Riley lubi się dzielić tym co ją w życiu zachwyca. Smutki, łzy i rodzinne historie zostawia dla siebie, bo i po co dzielić się własnym cierpieniem z ludźmi, którzy z pewnością mają swoje problemy? I może czasem chciałaby się pozbyć uśmiechu chociaż na chwilę i podzielić się z kimś tym kim naprawdę jest, kiedy nikt nie patrzy. Wtedy od razu sobie przypomina o tym. że prawdopodobnie nikogo to nie obchodzi. Czasem zagapi się siedząc na błoniach, rozmyślając o sensie życia, ale nigdy nie pozwoli, żeby ktokolwiek zobaczył tą drugą Riley.
Noce
Uśmiech znika z jej twarzy dopiero nocą, kiedy wszyscy śpią i nie są świadomi tego, że Riley Harlow dalej ma nocne koszmary. Dzień w dzień. Czasem takie, że nie jest nawet w stanie powiedzieć, że to sen. Może gdyby jej dzieciństwo nie polegało na ukrywaniu się przed ojcem, który miał problemy z kontrolowaniem agresji, to teraz mogłaby spokojnie spać. Zdarzają jej się bezsenne noce, kiedy nie jest wstanie zmrużyć oka nawet jeśli zacznie czytać Historię Hogwartu. Wtedy pisze do niego. Nieznanego jej nadawcy, który kilka tygodni temu zaczął wysyłać jej listy. Na początku miała wrażenie, że sowa pomyliła adresata, ale nie. On chciał napisać właśnie do niej. Wtedy po raz pierwszy poczuła się naprawdę wyróżniona przez kogoś. Nie wiedząc nawet z kim podzieliła się swoimi sekretami, zaczęła wyczekiwać nocy, kiedy godzinami korespondowali. On, wiedział doskonale kim jest Riley i każdym słowem sprawiał, że wszystko inne przestawało mieć jakiekolwiek znaczenie. Ona, zaczęła własne śledztwo, mając nadzieję na odkrycie tożsamości jej nowego przyjaciela...